messinmyhead

Kraina Zgryźliwego Tetryka

Archive for the month “Czerwiec, 2012”

Recenzja: Katawa Shoujo

 

I. Jak to się stało, że zagrałem w date sima?

Jeśli jest jakiś gatunek gier, których naprawdę nie potrafię zrozumieć to są to date simy. Przepraszam ewentualnych miłośników takich produkcji, ale ja po prostu za nic nie kapuję gdzie tutaj tkwi przyjemność z gry. Przeklikiwać tonę wirtualnego tekstu, podejmując raz na godzinę jakąś decyzję żeby na koniec dorwać się do paru średniej jakości hentajowych obrazków? Proszę was, jeśli będe miał ochotę pooglądać rysowane porno to wejdę na doujinmoe zamiast przejmować się pseudo fabułą…

Skąd zatem w ogóle ta notka? Czyżbym nagle zmienił się mój gust? Nie do końca. O Katawa Shoujo przeczytałem w kwietniowym CDA, gdzie poświęcono grze stronę w dziale „Gry Kontrowersyjne”. Widząc screeny z mangowymi panienkami i mając na uwadze parę przykładów dosyć… oryginalnych pomysłów zjadaczy sushi spodziewałem się jakiegoś naprawdę wild & crazy shit. Tymczasem po przeczytaniu artykułu… to dziwne, ale poczułem prawdziwą ochotę dać szansę tej niezależnej produkcji. Dziwiąc się samemu sobie ściągnąłem odpowiedni plik i zacząłem grać. Czy też raczej czytać i oglądać.

I to było… naprawdę przyjemne doświadczenie.

II. Inny świat

Na czym polega kontrowersja wokół Katawa Shoujo? Gra nie jest w żadnym wypadku brutalna, ociekająca seksem (acz sceny seksu tu wystepują), nie daje upustu najdzikszym i najdziwniejszym fetyszom, nie wyśmiewa żadnej religii i nie traktuje o zjadaniu kotów z majonezem. Dotyka po prostu tej strony naszego życia o którym niektórzy wciąż wstydzą się i nie potrafią mówić, mianowicie kontaktów z ludźmi niepełnosprawnymi.

Główny bohater, Hisao Nakai odkrywa pewnego dnia, że cierpi na arytmię. Prawda dociera do niego wybitnie brutalnie, chłopak przeżywa zawał serca. Po spędzeniu kilku miesięcy w szpitalu, w celu uzupełnienia zaległości, a także poddaniu dalszemu leczeniu, zostaje zapisany do specjalnej szkoły-szpitala, Yamaku Academy, przeznaczonej dla niepełnosprawnych uczniów. Niepewny siebie bohater wkracza w całkowicie dla siebie nowe środowisko, które początkowo, choć bardzo się stara, ciężko jest mu zrozumieć. Pozna tam masę nowych znajomych i prędko dotrze do niego, że szkolne życie wszędzie wygląda tak samo. Także to, wydawałoby się niezwykłe miejsce obfituje w intrygi, tworzenie klik i paczek i skomplikowane relacje, na przyjaźni poczynając, a nienawiści kończąc. Wreszcie przyjdzie mu, jak na date sima przystało, zbudować uczuciową relację między jedną z piątki dziewcząt: głuchoniemą Shizune, oszpeconą Hanako, niewidomą Lilly, pozbawioną nóg Emi i bezręką Rin.

III. “-Jeżeli nawet nie wspomnę o tym, co im dolega, to czuję się jakbym nie zauważał tego, że w pokoju siedzi słoń“
– Ten słoń usiądzie w pokoju tylko wtedy, kiedy ty go zaprosisz“

Czas mijał i mijał, a ja prawie tego nie zauważyłem skupiony na wirtualnych rozmowach z nieistniejącymi postaciami. Gdy wybiła dwunasta w nocy i usłyszałem pierwsze pomruki familli, że powininem iść spać… wziąłem ze sobą laptopa do łazienki. Puściłem wodę i udając, że się myję czytałem dalej. To dla mnie niepojęte. Co takiego tkwi w tej zwizualizowanej powieści, że nie można się od niej oderwać?

Zaskoczyły mnie postacie. Spodziewałem się typowo animcowego babińca skupionego wokół głownego bohatera haremówki. Wiecie, jedna głośna, wybuchowa, mająca większe jaja niż bohater, wiecznie tłukąca go po głowie. Druga, nieśmiała jak sarenka, jakająca się na widok obiektu uczuć etc. Gromadka z Katawa Shoujo wpisuje się nieco w ten schemat, ale o dziwo tutaj zachowanie się postaci jest dobrze umotywowane, a nawet jeśli jest trochę przerysowane to nie drażni, a wręcz ciekawi i potrafi zaskoczyć. Shizune np. czego raczej trudno się spodziewać po głuchoniemej osobie jest władcza, energiczna, pewna siebie, chłodna i lubiąca kierować innymi. Hanako wpisuje się w stereotyp „nieśmiałka”, ciężko jest jej nawiązywać nowe kontakty, jednakże nie jest to powodowane jedynie jej wyglądem. Z pozoru zawsze delikatna, spokojna, wręcz matkująca pozostałym Lilly potrafi też celnie dowalić i postawić twardo na swoim. Z kolei wesoła i pogodna Emi i bujająca w obłokach introwertyczka Rin odpowiadają za wprowadzenie do historii odrobiny humoru. Podobnie jedna z pobocznych postaci, sąsiad Hisao, Kenji, przedziwny, niedowidzący chłopak o aparacji Harry’ego Pottera wietrzący w szkole feministyczny spisek. Obsadę zamykają Misha, gadatliwa przyjaciółka Shizune pozostająca poza kręgiem romansowych możliwości, nauczyciel, opiekun klasy Hisao, szkolna bibliotekarka i sympatyczny pielęgniarz.

Kolejnym zaskoczeniem był dla mnie scenariusz. Gra była początkowo jedynie zamysłem, zbiorem przypadkowych szkiców, które ktoś wygrzebał i zaprezentował na 4chanie. Stopniowo zebrała się wokół tego grupa ludzi, którzy podłapali koncept i wspólnie stworzyli wzruszającą historię o ludziach radzących sobie ze swoją niedoskonałoscią.

Zaskoczyła mnie delikatność historii. Ci, którzy liczą na przeklikanie paru ścian tekstu i pośpieszne fapnięcie jedynie się tutaj zirytują. Tekstu jest naprawdę masa, a każdy wariant historii rzetelnie rozbudowany. Sceny erotyczne z kolei pojawiają się bardzo poźno i stanowczo nie są clue programu. Znaczy istnieją, jak najbardziej, ale nie jest to żaden wyuzdany seks, w zasadzie są wręcz… smutne.

IV. Inność

Pomyślmy przez chwilę, co czujecie natykając się na treści erotyczne z niepełnosprawnymi? Czy pierwszą waszą myślą jest, że jest to gorszące, nietaktowne? Że nie powinniśmy nawet o tym myśleć? Ale dlaczego? Dlatego, że ubliża to tym ludziom? W końcu to tylko ludzie, a każdy człowiek chce korzystać z życia, także w tym sensie. Traktowanie takich wątków jako niesmaczne jest niczym innym jak dodatkową formą dyksryminacji. Katawa Shoujo to opowieść o ludziach, którzy pomimo swych niedoskonałości chcą nie tylko istnieć. Chcą bawić się, kochać, po prostu żyć. W miarę rozwoju fabuły do głównego bohatera dociera, że zarówno on jak i jego nowi przyjaciele nie są definiowani przez własną ułomność. Definiuje ich sposób w jaki sobie z nią radzą. Dla wielu pewnie to nazbyt oczywiste przesłanie, ja jednak przyjąłem je z uśmiechem. Gdzieś tam w głębi duszy pozostała we mnie cząstka romantyka lubiącego szczęśliwe zakończenia. Choć oczywiście jesli ktoś ma taką fantazję każdy scenariusz może rozegrać także z neutralnym i złym zakończeniem. A te ostatnie potrafią zasmucić. Twórcy tej gry chcieli zagrać na emocjach i udało się im to.  W dodatku w dobrym guście. Tutaj naprawdę nie chodzi o wywołanie kontrowersji „bo można zaliczyć laskę bez nóg”. Tutaj albo się wsiąka w historię, albo idzie się zająć czymś innym.

V. I masz ochotę przewrocić kolejną stronę…

Powiedziałbym, gdyby Katawa Shoujo była prawdziwą ksiażką. W sumie jako taką najlepiej ją potraktować, bo ciężko jest ocenić ten produkt jako grę samą w sobie. Nie ma tu miejsca na gameplay, to się po prostu chłonie jak dobrą powieść. Czyta i ogląda. Od strony technicznej ta audiowizualna nowelka również nie wypada źle choć nie jest to jakieś mistrzostwo świata. Znajdzie się tu trochę naprawdę ładnych artów, trochę przeciętnych. Projekty postaci są ok, tła przypominają rozmyte fotografie, ale sumie spełniają w miarę dobrze swoją rolę. Muzyka dla odmiany z czasem zaczyna drażnić, tematów jest trochę za mało i szybko zaczynają się zapętlać. Na plus zaliczyć trzeba z kolei parę spajających historię krótkich, sympatycznych animacji, które wyglądają prawie profesjonalnie. Wszystkie dodatki, pokroju właśnie wspomnianych artów, filmików itp. można obejrzeć osobno w stosownej galerii. Nie powiem, do niektórych parę razy wracałem.

Tak samo jak planuję wrócić do samej gry. Póki trzy miesiące temu skończyłem w stu procentach jeden wariant historii. Kiedy nabiorę znów ochoty zamierzam poznać kolejne. Mnie się podobało i nie uważam tych paru godzin za czas stracony, acz nie wiem za bardzo komu tak naprawdę mógłbym ją polecić. Hardkorowy gracz, co to niejednemu kosmicie, orkowi, czy naziście urwał łeb przy samej dupie zapewne by mnie wyśmiał, a ludzie grający w date simy dobrze ją znają. Nie mniej jeśli ktoś, tak jak ja lubi pewne odmiany, oraz interaktywne powieści (a jest też i taki gatunek literacki!) może da grze szansę. Można ją pobrać stąd http://katawa-shoujo.com/

Reklamy

Post Navigation